.

Masochiści Lyrics

Miłość to wolność czasem tego nie rozumiem,
i zamiast poddać się emocjom udaję że nie czuję
po co ryzykować wszystkim co nosimy pod skórą
nie wszyscy doceniają gdy mówimy zbyt dużo
choć dobrze znasz prawdę i szukasz potwierdzenia
kiedy już ją dostajesz chciałbyś jej przeciwieństwa
i wolałbyś nie pytać wiedząc o konsekwencjach
nikt nie lubi pytać gdy chwila jest niepewna
każdy chce czuć że nie potrzebuje zmiany
a gdy w końcu jest szczęśliwy, boi się straty
i tym karmi swoje czyny jak jebany m********a
zamiast oddać się tej chwili kiedy czuje że wygrał
boimy się ryzyka, zakrywając twarz maską
dziś mamy swoją przystań tam aktorzy znikają
to rzeczywistość prawdy daje nam wieczne światło
bo wierze że prawdziwe gwiazdy nie umierają

Czujemy to samo i to łączy nasze dusze w jedno ciało
i wcale nie muszę leżeć na twej skórze co rano
choć to chwile które ludzie pamiętają jeśli
prawdziwe uczucie sprawia że ze sobą sypiają,
choć czasem chcą uciec sprzeciwiając się sercu
a przez niezdrową dumę ich życie tkwi w miejscu,
bo nie potrafią unieść swojego charakteru
próbując objąć rozumem to co bóg schował w cieniu
a potem gorzkie żale gorzkie rozczarowania,
to całe zamieszanie przez Twoje oczekiwania
i ból wbija się w pamięć robi gnój jak fama
nigdzie, nie możesz pójść mając sól na ranach
czekając na cud podejmuje trud rośnie bilans
gdy obudzę się znów będzie good wróci klimat
s***ek spłynie do nut, aż do stóp się pozlewa nawet,
nie będziesz wiedział kiedy już wsiąknie go ziemia
Jesteśmy pierdolonymi m********ami
ten ból nas chyba podnieca
bo ciągle się nie zmieniamy
i choć poznajemy wszechświat
i odkrywamy gwiazdy to nasze własne serca
należą do nieznanych to lądy nie odkryte jakby nie były nasze
czasem myślę że w ten sposób mamy łączność z zaświatem
a ten kosmos jest siecią którą rządzą od zawsze
siły związane z boskością a zło jest jak haker
w sumie spoko bo sam nie dałbym rady
na pewno iść tu prosto bo strach ogranicza nasza pewność
idę drogą tą i nie odwracam strony na poprzednią
bo tylko w snach mogę wracać do tego co przeszło
może czasem się wydawać ci że poszedłeś złą drogą
bałeś się że ktoś zamknie drzwi tuż przed Tobą
odszedłeś dziś bijesz ból i dumę głęboko
obroniłeś człowieczeństwo obroniłeś swą godność!
Report lyrics