.

Barowe opowieści Lyrics

Mam swoje miejsce przy barze,
W tawernie, gdzie szanty przygrywam od lat.
Lubię słuchać o czym się gwarzy,
Lubię wiedzieć, co, gdzie i jak.
Czasem trafię na nową opowieść,
Czasem wszystko, co słyszę, już skądś jakbym znał...
Tylko słowa piwem podlane
Całkiem nowych nabrały barw.

Kiedy słońce zachodzić zaczyna,
Jak co wieczór z tawerny niesie znajomy gwar...

Tylko większe przechyły, tylko silniejszy wiatr,

W opowieściach, tych samych od lat.

Tamtym czterem, przy stole, na końcu,

Obojętne, czy ktoś już ich opowieść zna,

Gdy się do nich niebacznie przysiądziesz,

Nie wypuszczą tak łatwo cię z łap.

Długowłosy w kącie pod ścianą,

Dla niejednej dziewczyny straszny przeżywał sztorm,
Dla tej rudej, co w oczy mu patrzy tak,

Dzisiaj pewnie popłynie na Horn...

Kiedy słońce zachodzić zaczyna

Są tu tacy, co to wszystkich znają,

Z każdym są po imieniu, czy chce tego, czy nie,

Dobrych rad mają zawsze bez liku

I zamęczyć cię mogą na śmierć.

O tym, jak kiedyś w morzu rzucało,

Opowiada tu każdy, byle słuchaczy miał,
A im więcej sobie wypije,

Tym częściej uderza szkwał.

Kiedy słońce zachodzić zaczyna

Mam swoje miejsce przy barze,

W tawernie, gdzie szanty przygrywam od lat.

I jak każdy kto tutaj przychodzi,

Swoja własną opowieść też mam.

Znacie wszyscy mnie tu nie od wczoraj,

Ta historia to prawda, szczera jak złoty ząb.

Może czasem- dla dobra narracji-

O dni kilka przedłużę ten sztorm...

Kiedy słońce zachodzić zaczyna
Report lyrics
Barowe opowieści (2004)
Barowe opowieści Face To Face Co było dalej Rybaczka Marynarz z Botany Bay Regulus Wielorybnicy grenlandzcy Fregata z Packet Line Sally Brown Pastorałka o wigilijnym śledziu Przeczucie Cztery zegary Do Anioła Stroża Irlandka Szczęśliwy powrót
Top Gdańska Formacja Szantowa Lyrics