.

Hipisi w Martensach Lyrics

Barykady wznoszą się i płonie ogień.
Walka toczy się tylko w Twojej głowie.
Gniewne artykuły, strony w internecie.
Głupi, pusty bełkot, który nic nie zmieni.
Dzieci na ulicy, kogo mają słuchać?
Kogo mają wybrać, komu mają ufać?
Zaszczute jak psy przez gliny i szkołę.
Wciąż szukają prawdy - Ty im nie pomożesz
Zobacz stoję sam, jestem tu od zawsze.
Nie wiem co to strach, śmieje się i patrzę.
Hipisi w martensach za pieniądze mamy.
Plują na nasz świat, który tak kochamy.
Znów zamykam oczy, jestem tak zmęczony.
Przez pracę i miłość, lecz wiem co jest dobre.
Nigdy nie chcę stawać nikomu na drodze.
I tak samo Ty nie stawaj na mojej.
Krzycz swoje mądrości, lecz nie w moje ucho.
Żeby lepiej walczyć kup nowy komputer.
Musisz przecież mieć jakiegoś wroga.
Lubisz walczyć z kimś kto ci nie chce oddać.
Report lyrics